Jeśli nie można zorganizować wesela w lesie trzeba las zabrać do lokalu. Wspaniałe połączenie tematu leśnego, industrialnego oraz festiwalu muzycznego. Panna Młoda z wiankiem na głowie z bukietem innym niż wszystkie szła wraz z Panem Młodym po długim dywanie z trawy a nad ich głowami powiewały chorągiewki jak na prawdziwym festiwalu. Prawdziwe, żywe drzewa dodawały aury tajemniczości zwłaszcza gdy zostały podświetlone. Do strefy odpoczynku zostały ściągnięte z pól kostki słomy a obok stały leżaki, koce – wszystko na czym dało się odpoczywać. Na każdym stole znajdowały się kępy mchu, roślin leśnych a za podkładkę pod talerze służyły krążki drzewa. Wspaniała leśna przygoda.